czwartek, 10 stycznia 2013

Henryk Cywiński - Dziesięć wieków pieniądza polskiego


Autor: Henryk Cywiński
Tytuł: Dziesięć wieków pieniądza polskiego
Seria/cykl: - 
Rok wydania: 1987 r.
Wydanie: drugie uzupełnione
ISBN: 83-205-3413-5
Liczba stron: 248 str.
Okładka: miękka
Język: polski
Cena: -

Chciałbym w tym miejscu podziękować Ludowej Spółdzielni Wydawniczej za wyrażenie zgody na dołączenie do tej recenzji i publikację zamieszczonych zdjęć
Jednocześnie pragnę zaprosić wszystkich Czytelników do odwiedzenia strony internetowej i zapoznania się z bogatą ofertą Wydawnictwa:




Kilkadziesiąt lat temu państwo polskie obchodziło tysiąclecie istnienia państwowości polskiej i przynależności do europejskiej wspólnoty chrześcijańskiej. W ramach tych obchodów nie tylko otwierano "Tysiąc szkół na Tysiąclecie Państwa Polskiego", ale organizowano również mnóstwo uroczystości, przemówień i podobnych imprez. Na fali tego doniosłego wydarzenia powstała niezliczona ilość prac artystycznych - malowideł, rzeźb etc. Napisano również ogromną ilość utworów literackich, poczynając od wierszy, a na książkach naukowych kończąc. Jednakże, mimo zakończenia obchodów "Tysiąclecia", ciągle powstawały pozycje i prace nawiązujące swą tematyką do dziesięciu stuleci istnienia Polski.

Jedną z takich publikacji jest "Dziesięć wieków pieniądza polskiego" popełniona przez Henryka Cywińskiego. Została ona co prawda spisana blisko 15 lat po zakończeniu obchodów "Tysiąclecia" (I wydanie wyszło w 1982 r.), jednakże z racji przeglądowego podejścia do tematu - objęcia swym zakresem  okresu 1000 lat mennictwa polskiego, w mojej ocenie bezdyskusyjnie wpisuje się w trend i cykl wcześniejszych obchodów.

Jak nie trudno się domyśleć autor postawił sobie za zadanie stworzenie przekrojowej pracy, omawiającej całokształt historii polskiego mennictwa. Henryk Cywiński przyjął jako ramy czasowe okres od panowania Mieszka I (warto jednak wskazać iż w kilku słowach opisuje historię obiegu monet na terenach Polski przed panowaniem księcia, sięgając aż do IV/III w. p.n.e.) do 1982 r. Z pozoru jest to zadanie łatwe i przyjemne - stworzenie takiej kompilacji, przekroju dziejów. Jednak nie jest to ani łatwe ani przyjemne, zwłaszcza jeśli chcemy aby potencjalny czytelnik nie zasnął w fotelu albo nie odłożył książki na półkę po kilku-kilkunastu stronach.

W mojej ocenie Henrykowi Cywińskiemu udało się w dużej mierze osiągnąć cel w postaci przykucia odbiorcy do kart swojej pracy. Autor posługuje się językiem prostym i generalnie pozbawionym fachowej terminologii (jeżeli zaś takowa się pojawia najczęściej jest ona opatrzona stosownym wytłumaczeniem), łatwym w odbiorze i przystępnym.


Z przystępnością językową idzie w parze odbiór książki. "Dziesięć wieków..." Cywińskiego czyta się nieźle i szybko. Bywają co prawda fragmenty nudniejsze, jak np. momenty gdzie mamy do czynienia z rożnymi wyliczeniami i przeliczeniami (kwestie zawartości srebra w denarach, ile denarów to jeden półgrosz świdnicki, wskazanie wzrostu inflacji w XX wieku etc. etc.) - są to jednak informacje fachowe, więc nie ma się co dziwić, że nieco przynudzają w trakcie lektury. Nie można ich było jednakże z tekstu usunąć, bo inaczej mógłby stać się on niepełny bądź niezrozumiały.

Przechodząc w ten sposób do treści merytorycznej książki. Generalnie zarzutów co do niej nie mam, gdyż autor trzyma równy poziom w każdym rozdziale fachowo, ale i przystępnie omawiając kolejne stulecia, rodzaje monet, emisje. Oczywiście są od tego wyjątki i niektóre rozdziały są lepsze (świetne "Od marki do złotówki" i "I znów złoty polski"!) oraz gorsze (np. 7,5-stronicowy rozdział "Losy pieniądza polskiego w czasie wojny").

Pisząc prace takie jak "Dziesięć wieków pieniądza polskiego" tj. przekrojowe, zdarza się pewne kwestie omówić wypadkowo bądź zupełnie je pominąć na rzecz innych tematów. Jeśli więc chciałbyś zakupić tę książkę bo liczysz na różne ciekawostki i fakty dotyczące Wolnego Miasta Gdańska bądź Litzmanstadt Getto to zdecydowanie odradzam zakup. Pierwszy temat to raptem 6 akapitów (2 akapity liczące 15 linijek odnośnie okresu 1807-1813 oraz 4 akapity liczące 35 linijek dla okresu międzywojennego), natomiast kwestię łódzkiego Getta autor zupełnie pominął - nawet jednego słówka nie ma odnośnie tego monetarnego epizodu (nota bene nie przypominam sobie czy cokolwiek było odnośnie bonów jenieckich z okresu obydwu Wojen Światowych...)! Dodatkowo autor w kilku miejscach albo wtyka jakąś ciekawostkę, która na pierwszy rzut oka nie ma związku z tekstem (np. uwaga odnośnie wypłaty Łomonosowa na str. 122) albo zaczyna pewną myśl i po zaciekawieniu czytelnika zostawia w polu bez rozwinięcia (w rozdziale dotyczącym II Wojny Światowej na str. 228: "Czegóż to nie wymyślono, by oszukać prześladowców!" i... tyle! A aż się prosi o dopisaniu choćby kilku słów o tych sposobach i metodach...).

Kolejną kwestią której nie mogę przeboleć i przemilczeć jest sprawa przypisów oraz odnośników do zdjęć zamieszczonych w książce (łącznie 41 czarno-białych fotografii). Niestety brak takowych w całej publikacji - co mnie akurat zdecydowanie utrudniało lekturę (bo lubię spojrzeć do podanego w przypisie źródła albo od razu odnaleźć konkretną fotografię, a nie przypominać sobie o niej 100 stron po tekście). Co prawda na końcu książki jest bibliografia, ale to już nie to samo. 

Natomiast jedynym błędem merytorycznym, jakiego się dopatrzyłem, jest pomyłka autora odnośnie zarządcy mennicy na początku XVI w. Mianowicie, Cywiński pisze, że "Kierownictwo mennicy krakowskiej powierzono Stanisławowi Szydłowieckiemu. Nowe emisje półgroszków i denarów w okresie 1499-1501 były nieco większe i cięższe." (str. 54). Oczywiście autorowi chodziło o Jakuba Szydłowieckiego (nazywanego "Młodszym"), który nota bene był synem Stanisława (zm. 1494 r.) - z czego mogła się wziąć pomyłka w tekście.


Kończąc kwestię minusów i niedociągnięć chciałbym zwrócić uwagę na świetną pracę korekty - w trakcie lektury wyłapałem dosłownie dwa niewielkie błędy (jedna literówka i brak dywizu). Czyli to zdecydowany plus omawianej publikacji!

Dodatkowym plusem jest oczywiście cena książki. Ja swój egzemplarz nabyłem w jednym z antykwariatów za oszałamiającą cenę 6 zł, natomiast z tego co popatrzyłem to na portalach aukcyjnych (i nie tylko) spokojnie ta pozycja jest do kupienia w cenie zbliżonej do 15 złotych.

Reasumując, omawiana książka ma zdecydowanie charakter popularnonaukowy, mimo swej specyficznej i trudnej tematyki jaką jest numizmatyka. Autor porusza się w temacie w sposób czytelny i przystępny dla osób nie zajmujących się fachowo (czy nawet hobbystycznie) monetami i ciekawie opisuje tysiąclecie dziejów polskiego pieniądza. Mam przekonanie, że jest to na tyle uniwersalny styl, język i użyte słownictwo, że książkę z przyjemnością i zaciekawieniem przeczytałby każdy przeciętny odbiorca. Nie jest to jednak pozycja konieczna na każdej numizmatycznej półce.


Plusy:
- ciekawy język i styl
- uniwersalne podejście do tematu
- liczne fragmenty pochodzące z pamiętników, wspomnień, artykułów prasowych etc. etc.
- można ją kupić w stosunkowo niskiej cenie

Minusy:
- brak przypisów
- brak odnośników w tekście do poszczególnych zdjęć
- nierozwijanie wielu wątków
- zdawkowe omówienie kilku tematów

Ocena końcowa:

1 komentarz:

  1. Zapraszam na http://kolekcjoner48.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń